Szła przede mną mała Wiosna w zielonej sukience,
miała rozpuszczone włosy i koszyczek w ręce.
A w koszyczku pełno słońca i ciepłych promieni
— gdy je tylko wyjmie zgrabnie, świat się cały zmieni.
"Jeszcze w polu tyle śniegu,
jeszcze strumyk lodem spięty,
a pierwiosnek już przy brzegu
wyrósł śliczny, uśmiechnięty."