Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego w naszej szkole nie mógł przejść bez echa. Poloniści - panie: Ewa Bandyk, Anita Strama i Teresa Kulpa - postanowili wziąć temat na warsztat i pokazać uczniom, że język polski to nie tylko podręcznik i sprawdzian, ale żywa materia, z którą można się bawić, a jednocześnie się uczyć. Dlatego 20 lutego z tej inicjatywy powstało kilka językowych atrakcji. Odbyło się wielkie szkolne dyktando, w którym wzięło udział ponad 40 uczniów. Tekst był ambitny, wymagający i - nie oszukujmy się - momentami arcytrudny. Nad jego prawidłowym przebiegiem czuwali pan psycholog Jakub Chrobak oraz pani Maria Masłowska, za co serdecznie dziękujemy. Nie zabrakło również łamańców językowych, które uczniowie ćwiczyli pod czujnym okiem logopedy, pani Beaty Plewy. Emocji było sporo, bo poprawne wymówienie niektórych zdań wymagało koncentracji godnej olimpijczyka. Do językowej zabawy dołączyły także dzieci ze świetlicy szkolnej, które z pełnym zaangażowaniem mierzyły się z łamańcami i treningiem dykcji. Dużym zainteresowaniem cieszyło się także memo z archaizmami - gra, która pokazała, że dawne słowa wcale nie muszą być nudne, a ich odkrywanie potrafi wciągnąć bardziej niż niejedna aplikacja. Każdy uczestnik zabaw, łamańców i memo z archaizmami otrzymał słodki upominek oraz okolicznościową naklejkę z hasłem "Ścigam byki językowe" i przykładem jednego z najczęściej popełnianych błędów wraz z jego poprawną formą. Nauka przez działanie, uśmiech i odrobinę współzawodnictwa - to model, który naprawdę działa. Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego był dla nas okazją, by przypomnieć, że język to narzędzie, które warto pielęgnować. Bo słowa mają moc - budują relacje, przekazują wartości i kształtują sposób myślenia.