Naszą grecką przygodę rozpoczęliśmy 2 czerwca przed południem, wyruszając z parkingu szkolnego w stronę granicy ze Słowacją. W dobrych humorach pod opieką pań nauczycielek oraz naszej nieocenionej przewodniczki, pani Aldony, pieszczotliwie nazywanej przez wszystkich panią Dosią, zmierzaliśmy w stronę miejscowości Olimpic Beach na Riwierze Olimpijskiej.
Na miejsce przybyliśmy w poniedziałek rano i już od samego początku pobyt nasz obfitował w wiele atrakcji. Naprawdę, nie było czasu na nudę. Nie tylko zażywaliśmy kąpieli słonecznych, przyswajając - ile się dało - witaminę D podczas plażowania, pływania w Morzu Egejskim, gier i zabaw na plaży, ale także zapoznawaliśmy się z okolicą, uwieczniając jej uroki na zdjęciach. Podczas wspólnych wycieczek poznaliśmy bliżej tradycję oraz kulturę grecką i przekonaliśmy się, że Grecy są uprzejmi, weseli i bardzo gościnni.
Podczas naszej pierwszej wyprawy, na wyspę Skiathos, na statku wycieczkowym zyskaliśmy pewność, że Grecy lubią i umieją tańczyć oraz chętnie dzielą się swoimi umiejętnościami z turystami. Na pokładzie rozbrzmiewała grecka muzyka oraz przeboje zespołu ABBA, gdyż wyspa ta znana jest nie tylko z pięknych widoków, ale także z tego, że kilka lat temu gościła tutaj hollywoodzka ekipa filmu pt. „Mamma Mia!”. Ten, kto chciał, mógł zatem pląsać na statku w rytm greckich tańców, ponieważ personel nie ustawał w trudach nauczania nas podstawowych kroków „Zorby”, a z najwyższego pokładu szczęśliwcy zobaczyć mogli pływające niedaleko i wykonujące wodne akrobacje delfiny. Wyspa Skiathos zachwyciła nas natomiast urokliwym centrum, czystą plażą i przezroczystą wodą oraz licznymi, pomalowanymi na niebiesko drzwiami wejściowymi domów. Kolor ten – jak dowiedzieliśmy się od pani Dosi – działa odstraszająco na insekty.
Drugą wycieczkę odbyliśmy brzegiem Riwiery Olimpijskiej, a jadąc wzdłuż pasma Olimpu, najwyższego masywu górskiego, mogliśmy podziwiać na horyzoncie jego górujący nad innymi szczyt, zwany Mitikas. Po drodze wstąpiliśmy na targ, gdzie wszyscy chętni mogli kupić świeże oliwki, przyprawy, orzechy, oliwę tutejsze słodycze, w tym baklavę i chałwę oraz warzywa i owoce, m. in. kiwi, z którego uprawy słynie właśnie Grecja.. Naszym celem była wizyta w miasteczku Litochoro, skąd asfaltową, krętą drogą dotarliśmy w głąb masywu Olimpu. My na Mitikas nie weszliśmy, ale za to podziwialiśmy z punktu widokowego przepiękny krajobraz wybrzeża, a na końcu ścieżki przy szlaku wiodącym na szczyt mogliśmy zobaczyć wspaniały wodospad i ochłodzić się w cieniu rosnących tutaj gęsto drzew.
Następnego dnia, zanim dotarliśmy do celu kolejnej naszej wyprawy, odwiedziliśmy pracownię ikon w miejscowości Kalambaka, gdzie każdy mógł przyjrzeć się, w jaki sposób powstają te niezwykłe dzieła, a następnie zakupić na pamiątkę wizerunek ulubionego świętego. Naszym celem były Meteory, czyli niezwykłe formacje skalne, które ze względu na swój unikatowy charakter zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Na szczytach skał, osiągających niejednokrotnie wysokość ponad 500 metrów, w czasach średniowiecza wybudowano tutaj niedostępne dla zwykłych śmiertelników klasztory, z których do dzisiejszych czasów w dobrym stanie przetrwało sześć. Pokonując ponad setkę schodów, zwiedziliśmy jeden z nich. Warto było podjąć trud, aby na samym szczycie zobaczyć pięknie zdobioną cerkiew, muzeum, a z tarasu widokowego chłonąć bajeczny pejzaż okolicy - liczne skały oraz usytuowane na nich pozostałe klasztory.
Podczas zielonej szkoły nie było czasu na nudę: czas pomiędzy plażowaniem i wycieczkami pani Dosia urozmaicała nam warsztatami, podczas których musieliśmy wykazać się zdolnościami plastycznymi, a także kulinarnymi, np. przyrządzając sałatkę grecką czy sos tzatziki. Świetną zabawą okazały się też podchody, kiedy to podzieleni na grupy wykonywaliśmy przydzielone nam zadania, wymagające od nas znajomości m. in. mitologii greckiej, umiejętności zatańczenia „Zorby”, pomysłowości w czasie projektowania logo swojej drużyny czy wprawy w … rozwiązaniu zadania matematycznego.
Do Nowego Targu wróciliśmy 10 czerwca nad ranem, zmęczeni, ale pełni wrażeń i szczęśliwi, ponieważ pobyt na zielonej szkole pomógł nam nie tylko poznać nowe, wspaniałe miejsca, ale też nawiązać wiele pozaklasowych przyjaźni.
Mamy nadzieję, że równie ekscytującą przygodę przeżyjemy znowu za rok.